Muchomor Czerwieniejący (Amanita rubescens)
Typowy mieszczuch.
Poddany edukacji o lesie w szkole na biologi.
Uważałem, że muchomor to największy morderca z lasu.
Jakie było moje zdziwienie, że ludzie je jedzą.
Szok, niedowierzanie i stwierdzenie... samobójcy.
Okazało się, że jest sporo gatunków jadalnych i trujących (a jednak spożywanych) ale to tematy na kolejne ewentualne posty.
W tym roku sam dałem m. czerwieniejącemu szanse. Coś tam w głowie świtało na jego temat, mimo to podchodziłem do niego jak do jeża. Za piątym razem go zabrałem ze sobą. Po tym jak znalazłem jednego "rozklekotanego", a przy nim młodszego. Gdzie miałem pewność, że to to.
Jednak muszę to jeszcze powtórzyć bo ta pierwsza degustacja mi nie wyszła. Grzyb wydał mi się zbyt słodki, choć równie dobrze mogłem być źle nastawiony. Zęby miałem tak długie jak do szpinaku w dzieciństwie, a wargi mi uciekały do góry jakbym miał się zaraz poparzyć 😲😲😲
Ale cóż. Cały czas w głowie siedziało... uważaj... muchomor, muchomor, muchomor.
Przez doświadczonych grzybiarz jest to grzyb ceniony i uważany za bardzo smaczny. W Polsce jego zbieranie nie jest rozpowszechnione ale mogę założyć, że to kwestia edukacji. Sam grzyb nie zawiera jakiś magicznych substancji odżywczych jednak dla wielu jest to gratka. Można go smażyć, gotować, dusić, a i marynowane widziałem ostatnio. Jedno jest pewne, jakieś obróbce trzeba go poddać bo inaczej nie jest zdatny do jedzenia.
Muchomor czerwieniejący pojawia się od lata do jesieni. Co ciekawe nie przeszkadza mu ciepła i sucha pora. Można go znaleźć nawet wtedy gdy wzrost innych grzybów jest zahamowany.
Nie będę się tu rozpisywał na temat jego wyglądu bo wolę to zrobić graficznie. Do mnie to bardziej dociera jak mam na czym zawiesić wzrok 😉.
Jednak przy zbiorze trzeba się upewnić, że to właściwy okaz. Można go pomylić z innymi gatunkami muchomorów. Jednak jeśli podczas identyfikacji zaobserwujemy kilka znaczących elementów będziemy mieć pewność. Jeden z najważniejszych to czerwienienie po przekrojeniu owocnika.I nie czarujmy się. Nieważne jak długo byśmy czekali, a muchomor nie czerwienieje, to na 99 % to nie muchomor, o którym teraz rozmawiamy (1% zostawiam bo nie lubię wykluczać rzeczy, nawet teoretycznie niemożliwych🤪).
A prawda jest też taka, że niezależnie czy zbieramy muchomory, gąski, rydze, kurki czy inne grzyby, jeśli nie zachowamy ostrożności to może się to skończyć nieciekawie. Większość jadalnych grzybów ma mniej lub bardziej podobne odpowiedniki wśród gatunków niejadalnych czy trujących.
Więc już na sam koniec.
Do odważnych świąt należy. Tylko pamiętajmy, że do grzybów trzeba podchodzić z rozwagą, pokorą i wiedzą, a zbytnia brawura może okazać się zgubna.
Jeśli jednak nie zdecyjesz się na zbieranie tego grzyba, obywatele z leśnym paszportem będą Ci dozgonnie wdzięczni 🐛🐛🐛🐌🐌🐌 😏. Czasami ciężko jest znaleźć zdrowego osobnika, jeszcze nie zamieszkanego.
https://smacznapyza.blogspot.com/2012/12/ososie-w-muchomorowym-sosie.html?m=1
Mam nadzieję, że w takiej postaci podejdzie mi bardziej 😉
#edukacja #muchomor #porównanie






Komentarze
Prześlij komentarz